Początki mojej przygody w Niemczech

Od kiedy pamiętam byłam w jakiś sposób powiązana z Niemcami. Część mojej rodziny tam zamieszkuje i miałam okazję wiele razy tam być w latach młodości. Jak byłam mała, to moje zainteresowanie tym krajem się coraz bardziej się wzmagało, a wraz z tym coraz bardziej miałam ochotę zwiedzić ten kraj w większym stopniu. Początkowo, w czasach pobytu u mojej ciotki (to ona właśnie zamieszkuje Niemcy), zwiedzałam po prostu Berlin. Lubiłam zawsze okolice Bramy Brandenburskiej. Z rodzicami czasami chodziłam do różnych muzeów. Sama chodziłam na spacery po mieście. Ale miałam coraz większą ochotę na coś więcej. Więc zaczęłam brać ze sobą rower podczas wyjazdów i zwiedzałam przez dłuższy czas jego okolice. Cały czas pamiętam jak pojechałam do Poczdamu i zobaczyłem piękny pałac Fryderyka II. Jednak to też mi już nie starczało. Jak trochę podrosłam, to zaczęłam sama organizować wyjazdy do Niemiec, gdzie mogłam sobie pozwolić na większą wolność i nie musiałam się ograniczać jedynie do Berlina i okolic jak to było przy wyjazdach do cioci. Jako, że nie miałam wtedy własnego samochodu, szukałam taniego przewozu do Niemiec. Podróżowałam busami. Dzięki temu mogłam bez problemu swobodnie przyjeżdżać do wielu miast w Niemczech i czerpać garściami kulturę jaką ten kraj oferuje.